Autor Wiadomość

Moja walka o lepsza sylwetke

efryna


Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 6442
Wysłany: 2017-04-19, 19:10    Moja walka o lepsza sylwetke
lisbeth87 napisał/a:
Aż dziś zaryzykowałam i wyjęłam spodnie sprzed ślubu Weszłam w nie!!!

wow :radocha: ja się już pozbyłam ciuchów sprzed ślubu i tak pewnie tyle nie schudnę :-P a jeśli się uda, to sobie kupię w nagrodę nowe ciuchy :lol:

Alexia2013 napisał/a:
Super ! Trzymaj gardę Ja też w maju mam komunie męża chrześnika

mała_czarna napisał/a:
My idziemy na wesele 6go maja wiec dobrze by było się spiąc.

no to wszystkie się szykujemy na maj :564: ja mam najmniej czasu, bo wesele 1-go :rotfl:

a tak w ogóle to się odważyłam i stanęłam dzisiaj na wadze -- jest ok (tzn. średni wieloryb), prawie nie przytyłam przez te ostatnie szaleństwa, więc możemy iść w dół. dzisiaj się trzymam, chociaż przyznam, że jestem głodna :-P
_________________
Evolution forged the entirety of sentient life on this planet using only one tool: the mistake

   
 
      
Alexia2013

Dołączyła: 19 Wrz 2015
Posty: 1096
Wysłany: 2017-04-19, 20:27    Moja walka o lepsza sylwetke
efryna napisał/a:
ja mam najmniej czasu, bo wesele 1-go
:rotfl: o fuck! współczuję tylko roszponka Cie ratuje :-P

No ja o 6 dni dłużej a jak wiadomo w 6 dni uda mi się schudnąć ze 10 kilo pewnie..kto jak nie ja! :-P :fuckyou2: sama za siebie kciukaski jeahh 8-)
Głupawka na dobranoc zaliczona,ale za to podwójne tosty z pysznym sosem nie :511: 8-) :-P na szczęście zeżarł je mężu :-x
efryna napisał/a:
dzisiaj się trzymam, chociaż przyznam, że jestem głodna
to tak ja ja wczoraj :przytul:
_________________
   
 
      
shattered


Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 5250
Wysłany: 2017-04-20, 08:57    Moja walka o lepsza sylwetke
efryna napisał/a:
no to wszystkie się szykujemy na maj
:564: my mamy komunię 14 maja ;-) czyli mam najwięcej :-P
efryna napisał/a:
prawie nie przytyłam
że przytyłas liczysz tylko od 5 kg w górę? :-P
Alexia2013 napisał/a:
No ja o 6 dni dłużej a jak wiadomo w 6 dni uda mi się schudnąć ze 10 kilo pewnie
okurczaki to ja pewnie ze 20 schudnę do tego 14ego :lol:

Ja sie nie ważę, zważę się we wtorek przyszły bo podejrzewam lekką katastrofę. Serio u mnie jest tak, że jak nie mogę ćwiczyć to żre jak świnia :-/ ewentualnie je zawstydzam ilością. W tym tygodniu już sie trzymam mocno, od przyszłego mogę biegać więc może jakimś cudem zaczne wyglądać jak człowiek
_________________

   
 
      
mała_czarna


Dołączyła: 21 Kwi 2009
Posty: 32943
Wysłany: 2017-04-20, 09:55    Moja walka o lepsza sylwetke
Odkurzyłam skakankę. Kondycję mam jak stara baba :roll:
_________________
   
 
      
Crejzs


Dołączył: 29 Lis 2014
Posty: 29
Wysłany: 2017-04-20, 10:54    Moja walka o lepsza sylwetke
Oj ja też... Ostatnio stwierdziłam, że będę jeździć do pracy rowerem miejskim i kilka razy w tygodniu tak robię. Czuję się dużo lepiej powiem wam.
   
 
      
Alexia2013

Dołączyła: 19 Wrz 2015
Posty: 1096
Wysłany: 2017-04-20, 17:04    Moja walka o lepsza sylwetke
Jak tam moje tłuścioszki :-P

Ja dzisiaj zobaczyłam 69 znów na wadze także jest mega progres wow *** JA! :-D
_________________
   
 
      
Misiowa
Razem przez życie :-)


Dołączyła: 25 Sty 2012
Posty: 9176
Wysłany: 2017-04-20, 21:08    Moja walka o lepsza sylwetke
shattered napisał/a:
my mamy komunię 14 maja ;-) czyli mam najwięcej :-P

ja mam 21-go maja i 7kg nadbagażu :lol:

Dziewczyny, żarty się skończyły :oops: Wczoraj stanęłam na wadze i jest kolejny kg do przodu. Ostatnio żrę, jak świnia i chyba sobie żołądek rozepchałam, bo ciągle jestem głodna. Czym mogę go oszukać? Jak nie czuję się syta, to nie potrafię się na niczym skupić i brak mi energii :-/
_________________

   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 37141
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-20, 23:34    Moja walka o lepsza sylwetke
A ja czuje ze tyje przez złe nastawienie :roll: ćwiczę codziennie i np - w poniedziałek biegałam, we wtorek biegałam, w środę mam prace od rana do wieczora, M wraca bardzo późno i fizycznie nie mam kiedy wyjść biegać, dlatego ćwiczyłam w inny sposób. Dziś szlam biegać i czułam takie zniechęcenie na zasadzie, ze nie chudnę bo olewam wysiłek, bo nie robię tyle ile powinnam i mam wrażenie jakbym od wieków nie biegała i rzuciła wszystko w Cho.lere. A przecież tak nie jest...
_________________


"Everything will be all right in the end... if it's not all right then it's not the end"
   
 
      
MagG


Dołączyła: 07 Sie 2008
Posty: 2889
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-21, 10:09    Moja walka o lepsza sylwetke
ehh widzę że nioe tylko ja mam problem u mnie waga praktycznie stoi od 2 miesięcy :570: :570: :570: :570: w sumie dobrze że w góre nie idzie :roll: :roll: w każdym razie nie wiem już co robić i jak się zmotywować bo motywacja zerowa a i w centymetrach też nic nie ubyło więc tego no :572: :572: :572: co drugi dzień śmigam na orbitreku ok 45 min no i wiadomo staram się zdrowo jeść i serialnie nie jem jakoś dużo wręcz wydaje mi się że w małe porcje a częściej... choć owszem zdarzy mi się zjeść cukierka :oops: :oops: :oops: ale nie że zaraz pól kilo tylko jeden raz na jakiś czas... i jak mam być zmotywowana do działania skoro pomimo wysiłku i jakieś tam kontroli nic się nie zmienia :506:
no to sie wyżaliłam :-P
_________________
   
 
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 37141
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-22, 08:01    Moja walka o lepsza sylwetke
MagG, :glaszcze:

[ Dodano: 2017-04-22, 09:27 ]
Odważyłam się wejść na wagę po długiej przerwie... drugi dzień okresu, wiec myśle ze najwyżej zwale na to... a tu 86 :radocha: to mnie chyba zmotywuje :)
_________________


"Everything will be all right in the end... if it's not all right then it's not the end"
   
 
      
MagG


Dołączyła: 07 Sie 2008
Posty: 2889
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-22, 10:05    Moja walka o lepsza sylwetke
daffodil, zazdraszczam zanotowanego spadku... Ja ostatnio wazylam sie rano i nerw mnie chwycil bo 1,5 kg wiecej... Ale po poludniu dostalam okres wiec zwalilam na to i faktycznie po bylo juz mniej ale i tak frustracja siegla zenitu :roll:

[ Dodano: 2017-04-22, 10:07 ]
A dodam jeszcze ze ja kp i waga u mnie jakos sama z tego tytulu ani drgnie... Zreszta okres tez szybko przyszedl... Takze ten czuje sie oszukana calym tym kp 8-) :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
   
 
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 37141
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-22, 10:36    Moja walka o lepsza sylwetke
MagG, to żaden spadek, patrz na suwak :lol:
U mnie przy kp tak samo ;)
_________________


"Everything will be all right in the end... if it's not all right then it's not the end"
   
 
      
MagG


Dołączyła: 07 Sie 2008
Posty: 2889
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-22, 11:00    Moja walka o lepsza sylwetke
daffodil, o faktycznie twoja radość mnie zmylila :-P
_________________
   
 
 
      
efryna


Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 6442
Wysłany: 2017-04-22, 11:52    Moja walka o lepsza sylwetke
shattered napisał/a:
że przytyłas liczysz tylko od 5 kg w górę?

:rotfl:
ogólnie to mam dość stabilną wagę, co mnie bradzo ucieszyło po okresie obżarstwa, ale że nadal jest stabilna po kilku dniach odchudzania już mnie tak nie cieszy :-P

Alexia2013 napisał/a:
Ja dzisiaj zobaczyłam 69 znów na wadze także jest mega progres wow *** JA!

brawo:)

MagG, :przytul: może przeanalizuj wszystko, co jesz i w jakich odstępach? kurczę, wiem, jakie to strasznie deprymujące, jak nic się nie rusza

daffodil napisał/a:
Odważyłam się wejść na wagę po długiej przerwie... drugi dzień okresu, wiec myśle ze najwyżej zwale na to... a tu 86 to mnie chyba zmotywuje

to pewnie zaraz po będziesz mieć spadek :)

do dzisiaj było ok, dziś idę na panieński, więc nie będę się oszukiwać, że będę trzymać dietę, ale mam nadzieję, że to będzie jednorazowy wyskok i jutro pokornie wrócę na dietę. Niestety spadku żadnego nie zaobserwowałam, nawet jest +0,1 od najniższej w tym tygodniu.
_________________
Evolution forged the entirety of sentient life on this planet using only one tool: the mistake

   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 37141
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-22, 12:56    Moja walka o lepsza sylwetke
MagG, :lol:

efryna, a szalej! :lol:

[ Dodano: 2017-04-22, 21:42 ]
Dziś zrobiłam taki trening interwałowy ze w połowie prawie ryczałam i zdecydowałam już ze staje. Ale jednak się zmobilizowalam i dobrnęłam do końca. Jestem z siebie dumna... tyle ze teraz miałam od poniedziałku przejść na interwały i mi słabo na sama myśl :P

[ Dodano: 2017-04-23, 22:47 ]
85,2 dziś :radocha: :radocha: :radocha:
_________________


"Everything will be all right in the end... if it's not all right then it's not the end"
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy